Doleciałam. Stanęłam przed wejściem do busa. Trzy wdechy. Chciałam poczuć ten smak Londynu, smak nowego życia. W końcu weszłam. Przez internet kupiłam mały domek. Dojechałam. Wyszłam z busa koło Big Bena. Stanęłam koło barierki mostu oparłam ręce na nim i spoglądałam na pięknie oświetlony Big Ben. Było ciemno dlatego wyglądało to jeszcze ładniej. Wyjazd tu to był rewelacyjny pomysł. Zero "rodzinki", zero starych "kumpli", zero problemów. To życie nowe lepsze zaczyna się właśnie tutaj. Marzyłam o tej chwili od zawsze. Kocham Londyn i wiem że zostanę tu na dłuuugii czas.
Do domu doszłam w godzinkę. Weszłam do pomieszczenia było ciemno. Zapaliłam światło. Oślepiło mnie. W lodówce było pusto, więc nie jadłam już kolacji. Poszłam na górę, z walizki wyciągłam pidżamę i skierowałam się do łazienki. Wzięłam długą relaksacyjną kąpiel. Kąpiąc się myślałam o przyszłości. Po godzince wyszłam i skierowałam się do sypialni. Padłam na łóżko i szybko zasnęłam.
***********
Na następny dzień wstałam ubrałam się i poszłam do sklepu. Było lato więc mogłam się ubrać lekko. Po zakupach poszłam do domu, zrobiłam sobie śniadanie. Wyłożyłam się na kanapę i leżałam na niej cały dzień.
__________________________________________________________________
Hejooo ;** W tym rozdziale jeszcze się nic nie dzieje w nastepnym może więcej ;) Czytasz = Komentujesz !
świetnie się zaczyna nie moge się doczekać wiecej zapraszam do mnie fanfictionoffniall.blogspot.com
OdpowiedzUsuńDziękuję za komentarz i z miłą chęcią wejdę ;)
Usuń