poniedziałek, 23 grudnia 2013

Niall cz.6

Z perspektywy Nialla : 
Wyszłem od niej z niechęcią. Nie chciałem , uwielbiam ją świetnie się razem dogadujemy, ale niestety pieprzona próba...
- Hej Niall jak tam twoja dziewczyna ? - zapytał Harry
- To nie jest moja dziewczyna - oburzyłem się choć chciałem żeby była...
- Taa... Ale kochasz ją ? - powiedział
- No... może coś do niej czuje - powiedziałem
- Czyli jednak, pomożemy ci - wtrącił się Zayn
- Nie chłopaki, ja sobie dam radę - powiedziałem - przejdźmy do próby
***
Próba skończyła się o 17. Miałem przyjechać po nią za godzinę ale chciałem jej zrobić niespodziankę. Weszłem cichutko i pierwsze co usłyszałem to gitarę i śpiew. Poszłem do niej po cichutko i wsłuchiwałem się w jej śpiew... Kiedy skończyła piosenkę powiedziałem :
- Hej księżniczko, pięknie śpiewasz - powiedziałem podchodząc do niej.
Lekko się zarumieniła i odłożyła szybko gitarę
- Jakby co ty nic nie słyszałeś - zaśmiała się
- Słyszałem słyszałem, chodź za mną - chwyciłem ja za rękę bo wpadłem na niezwykły pomysł - zmieniamy plany nie idziemy na imprezkę
Jej mina była bezcenna takie WTF ?!
*** W końcu dojechaliśmy. Do studia. Hehe... jej mina była jeszcze bardziej dziwna takie "co ty odpierdalasz ?! " Podeszłem z nią szybko do Paula. Kazałem jej wejść do tego pomieszczenia i śpiewać. Wykonała moje polecenie.
- Paul słuchaj - powiedziałem
Kiedy kończyła śpiewać chłopak który to wszystko nagrywał miał minę pod wrażeniem a Paul to już nie mówię. Podszedł do niej  ją przytulił. WOW ! A mina Juliet bezcenna znowu.

Z perspektywy Juliet: 

WTF ?! Czym oni się tak zachwycają ?
- Juliet zrobimy z ciebie gwiazdę - powiedział Paul
Zatkało mnie, lecz po chwili dodałam:
- Hahaha... Bardzo śmieszne ... Ja i gwiazda ?
- Tak ty, ty masz dar, przyjdź jutro z resztą piosenek, o ile masz - powiedział
I wyszliśmy.
- Niall zabije cię - zaczęłam go gonić
Dobiegliśmy do parku. Miałam już dość i do tego zaczęło padać. No świetnie. Zimno mi się zrobiło...
- Rozejm ? - zapytał Niall
- Rozejm - odparłam.
Niall podszedł do mnie i podał mi swoją bluzę. Otulił mnie ją i przytulił mnie. Z miłą chęcią się w niego wtuliłam. Kiedy odsunęłam głowę, ponieważ chciałam mu podziękować, nasze oczy się spotkały...
                                 


_______________________________________
Hejooo ;* Przepraszam że tak późno ale tak jakoś wyszło. Uwielbiam wam zatrzymywać opowiadania w takim momencie. Huehuehue... Straszna ja xd Kolejny będzie te zw tym tygodniu :)
Czytasz = Komentujesz  :) 

1 komentarz: